niedziela, 27 kwietnia 2014

Aż tyle!?.

Hej!. Dawno mnie tu nie było... aż TYDZIEŃ!. Za co bardzo gorąco was przepraszam!. Ale dzisiaj weszłam na mojego blogger'a a tam aż tyle!?. ;o Nie mogłam uwierzyć że dobiłam ponad 2000 wyświetleń!. Wiem że to nie jest zaskakujący wynik dla niektórych ale dla mnie ogromny!. Mojego bloga zakładałam z myślą że i tak z tego nie będzie ale chociaż chciałam poczuć jak to jest prowadzić bloga. Prowadzę go od połowy stycznia mam 23 posty a dziennie mam co najmniej 100 wyświetleń choć w niektórych trochę mniej ;) Dziękuję ze tyle was jest :) Nie mam prawie wcale obserwujących ale wciąż się staram ich zdobywać!. Zapraszam do obserwowania i komentowania :* Jeszcze raz wam dziękuję!. Zostawiajcie linki w komentarzach, chętnie do was zajrzę!. :**


                                                                      <33
 
Kamerkowe <3 Moje naturalne włosy :D Ble :p

niedziela, 20 kwietnia 2014

Quotes: life, smile, sandess, hatred... CYTATY :)

Heeej :)) Mam dzisiaj trochę twórczy dzień więc postanowiłam zrobić posta o cytatach...  Naprawdę nie znajdziecie tych cytatów w intrenecie bo są one wymyślone prze zemnie :) Te cytaty jak już tytuł posta mówi będą o wszystkim :) Niektóre nie są idealne ale proszę o wyrozumiałość :* wczoraj byłam z Niną na sesji więc każdy cytat będzie przeplatany zdjęciem :*

- Tylko on może być moim prywatnym aniołem szczęścia...

- Życie jest jak wypracowanie... Łatwe... Tylko ty niepotrzebnie psujesz je sobie dodatkowymi zdaniami...


Kiedyś rzeczywistość cię złapie i staniesz przed lustrem widząc siebie w innej postaci...


Być sobą... Bo nigdy nie wiadomo kiedy świat oślepią tacy sami ludzie...


Nie sztuką jest się uśmiechnąć podczas smutku... Sztuką jest pozostawić ten uśmiech do końca najgorszych dni...



- Nie dotrzymuj obietnic których nawet inni nie mogli by dotrzymać...


Anielskie ręce ubóstwiają bezbarwne blizny...


-  Bądź szczęśliwym... Bądź szczęśliwym... Po prostu bez żadnego powodu... Bądź szczęśliwym!.


Nie zamartwiaj się nieudanym dniem... Niektórzy nie mają nawet tych nieudanych...


  Nawet nie zdajesz sobie sprawy że nieświadomie liczysz dni i czekasz aż twój wróg upadnie...


Rób zwariowane rzeczy każdego dnia bo tak naprawdę jest ich coraz mniej...


Szczerość... Tak trudno ją znaleźć w tłumie fałszywych osób...


                           BAY!. <3 Trzymajcie się <3 Mokrego dyngusa życzę :)) <3

piątek, 18 kwietnia 2014

Easter!. :)

U mnie już pożądki wielkanocne się wczoraj zakończyły!. Ozdoby wielkanocne powyciągane :3


Przysmaki czyli slodycze znajdujące sie w moim pokoju sa juz prawie zjedzone huehuehue ;3 Cała ja :D


 :) Już czuje świąteczne zapachy :3 Już nie moge się doczekać szykowania święconki i wielkanocnego śniadaniaaa mmm... :D Część świąt ludzie spędzają bardzo drętwo... Nawet ja ;/ W tym roku chce je spędzić w formie zabawy... Nie wiem czy to wypali ale chociaz spróbuje ;)) Przeczytalam w internecie o pewnej zabawie. Polega ona na zrobieniu pisanek, następnie dzieli się chętnych do zabawy na dwie grupy, obydwie chowają zrobione pisanki na dworze w bardzo sekretne mieksca ale nie za trudne. Pierwsza grupa szuka schowane jajka przez druga grupe a potem za odwrót. Jest wyznaczony limit czasu. Według mnie wystarczy po 15 minut. Ta grupa która zdobędzie najwięcej jajek szuka ostatecznej nagrody!. Królika z czekolady schiwany przez nie bawiących się gości ;)) Jeżeli nie zdążą znaleźć w wyznaczonym czasie królika dostaje połowe druga grupa. Najczęsciej królika chowa sie w latwe do znalezienia miejsce ;)) porobilam kilka zdjęć na moje pomysly do schowania pisanek :)




           
              Pozdrawiam gorąco i zycze udanych radosnych i spokojnych świat wielkanocnych <3

czwartek, 17 kwietnia 2014

Stres... Nerwy...

Hej kochani :* Dawno tu nie byłam ale to wszystko przez ten STRES I NERWY!. Ostatnio dużo miałam stresów w szkole sprawdziany konkursy wielkanocne występy... Wczoraj był najgorszy dzień!. Już od rana były duże stresy... Potem w-f... I mój przykry przypadek... Uderzyłam grając w hokeja niechcąco kolegę w nos kijem... Zaczęła mu lecieć krew z nosa... Choć go to za bardzo nie bolało i nic się nie stało ja zaczęłam histeryzować i zaczęłam się cała trząść to pan musiał mnie uspokajać a nie Szymona... Noi chwilę potem następny stres... występ... Poszłam na próbę cała w stresie roztrzęsiona... Noi za chwile występ... Zaśpiewałam w stresie piosenkę i zaczęło mi się robić słabo i kręcić w głowie... Powiedziałam to Magdzie ale nie usłyszała bo to po cichu powiedziałam bo nie mogłam wydusić słowa... Potem powiedziałam po występie martynie że mi jest słabo... Podtrzymywała mnie bo bym się przewróciła... Chwile potem usiadłam i zaczęłam się cała trząść... Martyna poszła do nauczycielki... Wszyscy zestresowani nie wiedzą co się dzieje... Pani wyszła ze mną na dwór i wtedy zaczęły się szumy w uszach i zawroty głowy... Pani zadzwoniła po moją mamę i chwile później po karetkę... Przyjechała pod szkołę zbadali mi ciśnienie kłuli mnie nic prawie nie pamiętam ale kontaktowałam ... Na sygnale wieźli mnie do szpitala... Robili mi następne badania i dali mi tabletke na uspokojenie. Kazali mi się przespać i po dwóch godzinach obudziłam się i poczułam się lepiej i pojechaliśmy do domu :)) Lekarze mówili że jak byśmy dłużej czekali to mogłabym utracić przytomność... Ale dobrze że się tak skończyło!. :))




                                            Czy warto się stresować? Jak zapobiegnąć stresowi?
Nie warto naprawdę się stresować!. Wszyscy uważają że jestem ambitną osobą i już na skraju wykończenia i tak brnęłam dalej... I to przyniosło swoje wyniki... Naprawdę jeżeli się czymś stresujecie po prostu odpuścić bo zdrowie jest najważniejsze!. Jeżeli jesteśmy w nerwach powinniśmy odreagować!. Ja najczęściej odreagowuję krzycząc... Może nie jest to najlepszy sposób bo najczęściej krzyczę na kogoś... Lecz jak ktoś mnie dobrze zna to wie że robię to aby odreagować nerwy i stres. Życzę wam naprawdę abyście umieli radzić sobie w takiej sytuacji w jakiej ja się znalazłam <3








                                          Zdjęcia z robione kilka dni temu :))

niedziela, 13 kwietnia 2014

Dorosły a jednak mały...

Wiele ludzi w podeszłym wieku chciałoby być młodymi... Chodzić do szkoły, bawić się w piaskownicy a potem po całym męczącym dniu iść spać, wypoczętym wstawać z rana i szukać  nowych przygód następnego dnia... Dopiero w tym wieku to dostrzegamy i pragniemy tego bardziej z uciekającymi latami... Jednakże dzieci w tych czasach chcieli by nie chodzić do szkoły... I pragną być dorosłymi robić wszystko czego zapragną... W dorosłym życiu nie jest tak łatwo... Nie mogą robić co tylko zapragną tylko muszą robić to czego wymagają od nich inni... A w tych czasach ludzie niesamowicie dużo wymagają... My młodzież i dzieci powinniśmy się cieszyć wszystkim nawet tą ciężką szkołą... Bo gdy dorośniemy nie będziemy mogli wrócić do piątej klasy i do naszym zdaniem poważnych problemów szkolnych... Gdy dorośniemy będziemy mieć naprawdę poważne problemy... PRACA... PIENIĄDZE... RODZINA... Wtedy zaczną się obowiązki a my narzekamy że mamy mnóstwo obowiązków nawet podlanie kwiatów czy sprzątanie pokoju sprawia nam nawet tyle kłopotów... Powiem wam że ja też kilka lat temu chciałabym być dorosłą... Lecz to przemyślałam i zmieniłam zdanie... Teraz chce się cieszyć z każdymi chwilami bo wiem jak szybko one uciekają...

                                         Czy ludzie starsi już nie mogą poczuć się jak dzieci?
Moim zdaniem mogą... Bo nigdy nie jest na to za późno... Mogą wyjść na dwór pokrzyczeć i pobawić się w piaskownicy... BO NIEGDY NIE JEST ZAPÓŹNO!. Lecz nie wszyscy... Bo wiele osób starszych cierpi na poważne choroby uniemożliwiające ruch... Ale i one mogą poczuć się jak młodzi tylko że w inny sposób... Mogą zamknąć oczy i wyobrażać sobie że nie mają żadnych problemów z ruchem lub że biegają po podwórku grając w piłkę i kłócąc się z rodzeństwem o to kto pierwszy zaczyna grę... Wszystko jest możliwe... Wystarczy chcieć... :***

<3 Lovka maax *-*
 









                                  Staram się iść z uśmiechem przez świat <33

czwartek, 10 kwietnia 2014

Oznaki wiosny!.

No to po raz kolejny dzisiaj HEJ!. :D Jak już obiecałam w tamtym poście wam że pokaże wyniki dzisiejszej sesji na temat wiosny!. :) Zdjęcia sama robiłam bez nikogo, miała być nina ale nie miała do mnie dojazdu ;// W tamtym poście już wspominałam że jest szaro i wgl. i ze się wybrałam na dwór. Mokro jak nic i wgl. ale deszcz dał plusy do zdjęć!. Fotografowałam oznaki wiosny!. Są niesamowite!. :) Nie mam za świetnego aparatu ani nie mam idealnego talentu do robienia zdjęć ale doceńcie to że chociaż się starałam :(( Trochę ich jest :D Myśle że będą wam się podobać ;))

                                                                Koniczyna :33

                                    

                                              A tu pozostałości po jesieni :))

                                  

                                         

                                            

                                                                             <3

                  

                                                 

                                                     Pozdrawiam <3 Post dla Natali Dudkowiak <3